Kupony

Newsletter

Zapisz się na Darmowy Newsletter i zdobądź Poradnik Łuszczycowy.

Okładka Poradnika Łuszczycowego




Moja historia z łuszczycą – konkurs

Długopis - zdjęcie

Niech każdy napisze swoją historię z łuszczycą!

Dokładnie 11 miesięcy temu ruszył portal luszczyce.pl. Z okazji zbliżającej się pierwszej rocznicy istnienia serwisu postanowiłem zorganizować konkurs dla wszystkich, którzy mają jakieś przeżycia z łuszczycą.

Przejdę zatem do rzeczy. Konkurs polega na napisaniu swojej historii walki, zmagania się z łuszczycą (i łuszczycowym zapaleniem stawów). Tak że konkurs nie jest trudny 😀 Wystarczy opisać swoją „przygodę” z tą chorobą.

Kilka danych technicznych. Ciekawsze opowieści zostaną opublikowane na łamach serwisu luszczyce.pl. Nie wiem ile ich będzie – w zależności ile będzie przesłanych opowieści oraz jak będą ciekawe, intrygujące, zaskakujące. Twórcy pięciu najciekawszych historii zostaną nagrodzeni upominkami 🙂 Jeszcze dokładnie nie wiem jakimi, ale postaram się wymyślić coś, co może się przydać. Prace będę oceniał ja, czyli Paweł 🙂

Prace należy podpisać. Wymagane jest tylko imię oraz staż z chorobą (czyli jak długo autor pracy choruje na łuszczycę). Ewentualnie, jeśli ktoś chce może podać dodatkowe dane.

Prace należy przesyłać poprzez formularz kontaktowy lub bezpośrednio na adres pawel(małpa)luszczyce.pl. Termin przesyłania prac do 27 kwietnia bieżącego roku włącznie.

Myślę, że takie historie rzucą choć trochę światło na to jak się żyje z łuszczycą dla osób, które mają o niej małe pojęcie i nie wiedzą jak to jest mieć łuszczycę.

Serdecznie zapraszam wszystkich do udziału i przysyłania prac. W razie pytań odnośnie konkursu proszę napisać je w komentarzu poniżej.


25 komentarzy
  1. No Pawełku …komisja…nie w kij dmuchał…ogólnie pomysł przedni…co do jednosobowej komisji….mam watpliwosci

  2. Co do wątpliwości odnośnie komisji, to słowo komisja jest zbyt dużym słowem. A sam konkurs nie jest jakimś wielkim wydarzeniem, w którym można wygrać złote kalesony. Po prostu chcę w ten sposób uczcić rok istnienia serwisu. Więc jako taka komisja nie jest potrzebna. Musicie się zdać na moją subiektywną ocenę. Sam jestem ciekaw jakie historie macie do przekazania.

  3. Mam takie uczucie, źe szater aź tak do końca niezrozumiał twoj pomysł. Tak jak piszesz, chcesz uczcić rok istnienia serwisu. Daje to szance kaźdemu z nas ze siebie wyrzucić wszystkie negatywa, które sam powiazane z tom chorobom, podzielić sie ze swojom walkom z innymi. I ta nagroda by miała Pawlw naleźeć do ciebie, bo za to, co do tej pory zrobiłeś zasługujesz 5+. Dzienki za wszystko, serdecznie cie pozdrawiam, Milan

  4. Witam,uwazam ze pomysl Pawla to strzal w dziesiatke,sama od 25lat walcze z luszczyca i z ciekawoscia chetnie poczytam histori ludzi ktörzy röwniez sie z ta choroba zmagaja…..mysle ze Pawel zamiesci te prace konkursu na tej stronie??? pozdrawiam serdecznie-Jola

  5. Tak, oczywiście. Jak wspomniałem we wpisie ciekawsze prace zostaną opublikowane w serwisie. Tak że zapraszam serdecznie do podzielenia się swoją historią.

  6. Drogi Milanie bardzo dobrze rozumiem co to znaczy „Konkurs”…a definicja konkursu jest konkretna i z góry narzucane sa zasady.jezeli ma to słuzyc „uhonorowaniu” roku działalnosci nalezy dac szanse wszystkim,wydrukowac wszystkie nadesłane prace ….i oczywiscie mam nadzieje ze bedą to historie ludzi ktorzy razem z nami przezyli ten rok,dzielili sie swoimi doswiadczeniami z innymi a takze czerpali wiadomosci z naszego forum

  7. Mam jeszcze prośbę do Was. Piszcie w mailach dopisek, że dana wiadomość dotyczy konkursu, bo nie zawsze wiem czy tak jest.

  8. moim zdaniem pomysł świetny i powinien być potraktowany przez uczestników raczej jako „zabawa”, a nie walka o nagrody. największą radość z tego konkursu powinno przynieść „przebywanie” w towarzystwie osób rozumiejących nasze problemy, a nie zdobycie „miejsca na podium”.
    publikuję zdjęcia na jednym z portali i właśnie dla takiej zabawy też zorganizowałem mały konkurs z nagrodami. większości ludzi nie znam tam osobiście i miałem radochę z tego, że ktoś przekonał się, że obca osoba z internetu nie okazała się egoistą, oszustem lub kimś gorszym.

    ja portal poznałem jakieś trzy miesiące temu, chory nie jestem, choroba pojawiła się u mojego 4,5 letniego synka. roku z Wami nie przeżyliśmy i w konkursie udziału nie weźmiemy, ale chętnie poznam doświadczenia innych.

    życzę Wszystkim pogody ducha!!!

  9. Fajnie Krzyśku to podsumowałeś. Bo ten konkurs ma być raczej jak zabawa, żeby ludzie mogli poznać historie osób chorych. To jest taka wiedza z doświadczenia od samych chorych i można zobaczyć jak to jest z tą chorobą. Także zdrowi, którzy zaglądają na portal będą mogli się przekonać, że łuszczyca nie jest tylko „defektem skóry”, ale nieustanną walką. A nagrody są, aby Was zachęcić 🙂

  10. Aż z wrażenia chyba napiszę … Wątpię, żeby komuś się spodobało, bo mi się spodobało…bo mi się fakt nie podoba, ale napisze (taka autoterapia)

  11. Witam
    Przypadkiem odkryłam ten portal.
    Moje gratulacje !!!!!
    Od 15 lat choruję na łuszczycę.
    Deklaruję udział w konkursie 🙂
    To będzie długa historia.

    Czy jest odpowiedź na petycję ?

  12. Jeśli się dowiem o odpowiedzi w sprawie petycji to poinformuję Was o tym 😉

  13. Witam „skazanych” na łuszczycę,
    Pawełku pomysł świetny, weź tylko poprawkę, że mamy święta i przesuń trochę czas przyjmowania prac. My kobiety oprócz samej higieny p-ł mamy jeszcze dzieci, rodziny, mieszkania. Wszystko do uporzadkowania!
    A teraz konkurs! Mimo że jestem świeżą w tym doznaniu to historie i doświadczenia mam bardzo ciekawe. Przecież kazdy z nas ma inne przeżycia, które zawsze prowadza do jednego celu – wykrycia i pozbycia się natrętnej przypadłosci! Jezeli zbierzemy wiedze wszystkich, to może coś z tego wyniknie! Pozdrawiam

  14. ja z tą chorobą przezyłam już 34 lata,jak znajde chwilke to chętnie napisze

  15. Heh świetna strona i świetne pomysły:) oby jak najwięcej:) takich pozytywnych rzeczy:) ja też mam nie ciekawe życie przez tą chorobę ale trzeba iść do przodu…:):):)

  16. Termin nadal obowiązuje, czyli do 27 kwietnia. Miesiąc czasu to jednak było przecież sporo 🙂 Między dwoma długimi weekendami powinniście jeszcze zdążyć 😉

  17. Witam!
    Mam 16 lat i od trzech tygodni mam łuszczycę,więc do konkursu się nie nadaję jeszcze, ale chętnie przeczytam prace przesłane na konkurs 🙂 razem z moją mamą czytamy gazetkę, którą dostajemy na maila 🙂 dużo mi pomogła psychicznie 😉 pozdrawiamy serdecznie wszystkich chorych 🙂
    Julia i jej mama 🙂

  18. Dziękuję wszystkim za przesłane prace. Termin przesyłania prac minął wczoraj. Tak więc wkrótce (po weekendzie majowym) otrzymacie więcej informacji 😉

  19. Jestem tu od niedawna. Dużo prac zostało nadesłanych na konkurs ?

  20. Paweł przypadkowo trafiłam na Twój opis walki z łuszczycą. Nie poprawi Ci to humoru, ale ja mam 55 lat i zaczęłam walkę mając 18 lat, trwa do dziś. Jednak wykazałam się większą wytrwałością, metodą prób i błędów zaleczyłam sobie z minimalną pomocą lekarzy. Jeżeli jesteś zainteresowany moimi doświadczeniami pisz na pocztę aleksa370(at)wp.pl

  21. Witam,historia Pawła,zwłaszcza tereźniejszość jest mi bliska,to w sumie fajnie,pozdrawiam

  22. Ja od 16 roku życia męczę się z chorobą. W moim przypadku ciąża zaleczyła mi łuszczyce i nie miałam jej przez rok.A po roku wszystko wróciło i jeszcze więcej niż było.

  23. MOJA HISTORIA Z TA CHOROBA JEST BARDZO CIEKAWA WARTA OPISANIA

    MOZE KTOS ZAINTERESUJE SIE NAMI

    JA MAM ŁUSZCZYCE OD 7 ROKU ŻYCIA ,MAM TERAZ 51 LAT .WYCHOWAŁAM SIĘ PRAKTYCZNIE NA ODDZIALE DERMATOLOGICZNYM .ODDAWANO MNIE TAM JAK TYLKO CHORA BYŁAM BARDZO MNIE TO DZIECIŃSTWO UKSZTAŁTOWAŁO , POZWOLIŁO NA BRAĆ DYSTANSU DO CHOROBY . WIEM DOŚWIADCZYŁA I DOŚWIADCZAM JAK TRUDNO Z TĄ CHOROBA ŻYĆ – MAŁO SIĘ MÓWI W MEDIACH O TEJ CHOROBIE WARTO TO ZMIENIĆ

    GDYBY Z TYCH PRAC WYDANO KSIĄŻKĘ – MEDIALNIE PRZEDSTAWIĆ DLA SZERSZEGO KRĘGU LUDZI – TO WARTO SAMA BYM NAPISAŁA SWOJA HISTORIE –

  24. Witaj!!! Pawle pomysł z opisaniem choroby bardzo trafiony

  25. Witam.Mam teraz 41 lat a walkę toczę od 13-go roku życia.Czasem wygrywam,czasem jest remis,ale też przegrywałem lecz nigdy nie złożyłem broni.Lekarze i pomoc medyczna pomaga lecz nie w takim stopniu jak by się chciało.Jakieś 4 lata temu miałem zajęte 80% ciała i trafiłem na super lekarza.Który mnie wysłał do szpitala a tam o dziwo maści tak ale i lek doustny.Po trzech tygodniach pobytu jak wychodziłem byłem praktycznie wyleczony.Z tej radości udałem się na basen i nikt nie patrzał na mnie jak na trędowatego.Byłem szczęśliwy jak nigdy no może jak nigdy.

Zostaw komentarz


Subscribe without commenting