Baner fototerapia

Kupony

Newsletter

Zapisz się na Darmowy Newsletter i zdobądź Poradnik Łuszczycowy.

Okładka Poradnika Łuszczycowego




Czy dieta w łuszczycy ma znaczenie?

Warzywa

Dieta warzywna na łuszczycę?

Dieta jest częstą alternatywą dla osób, które próbowały już wszystkiego, a mimo to łuszczyca ma się cały czas bardzo dobrze. Jak się okazuje dieta w łuszczycy może mieć dosyć istotne znaczenie, jednak nie każdy ma na tyle siły, żeby wytrwać w postanowieniach dietetycznych. W tym wpisie chciałbym przedstawić kilka ciekawych i przydatnych informacji na temat diety w łuszczycy.

Dieta niskokaloryczna

Z różnych badań wynika, że otyłość jest czynnikiem, który może przyczyniać się do rozwoju łuszczycy. Otyłość stwierdza się dwukrotnie częściej u osób chorych na łuszczycę. A redukcja masy ciała pozwala na zmniejszenie objawów łuszczycy i lepszą odpowiedź na leczenie.

W tkance tłuszczowej produkowane są czynniki prozapalne, które biorą udział między innymi w zapaleniu łuszczycowym.

Doświadczenia kliniczne potwierdzają, że dieta niskokaloryczna wpływa na przebieg łuszczycy. W okresie I Wojny Światowej w okresie głodu i niedożywienia obserwowano spadek występowania łuszczycy. Stosowanie diety niskokalorycznej u osób otyłych po leczeniu metotreksatem zwiększa okres remisji łuszczycy. Dieta ta zwiększa produkcję komórek działających przeciwzapalnie w łuszczycy. Ponadto obniża ilość wolnych rodników, które działają niekorzystnie w łuszczycy.

Badania duńskie także potwierdzają zmniejszenie objawów łuszczycy i wzrost jakości życia pacjentów przy zastosowaniu kilkutygodniowej diety niskokalorycznej (800-1000 kcal/d przez 8 tygodni, a następnie 1200 kcal/d przez kolejne 8 tygodni).

Znaczenie kwasów omega-3

Wielonienasyceniowe kwasy tłuszczowe omega-3 nie są wytwarzane przez organizm, dlatego muszą być dostarczane z pokarmem. Kwasy omega-3 konkurują o te same enzymy co kwasy omega-6.

W wyniku przemian omega-6 powstają czynniki, które wpływają na powstawanie czynników biorących udział w procesie zapalnym łuszczycy. Z kolei omega-3 wpływają na produkcję czynników mogących hamować rozwój łuszczycy. Dodatkowo kwasy omega-3 przyczyniają się do produkcji związków przeciwzapalnych i przeciwbólowych.

Badania oceniające wpływ kwasów omega-3 potwierdzają, że są one istotne u osób chorych na łuszczycę. Obserwowano pacjentów, którzy spożywali tłuste ryby (makrele, sardynki, łososie, śledzie). Widoczna była poprawa przebiegu choroby. Pozytywne działanie obserwuje się zwłaszcza u osób otyłych z łuszczycą plackowatą, stosujących diet niskokaloryczną.

Dieta bogata w przeciwutleniacze

Chorzy na łuszczycę mają obniżoną aktywność enzymów odpowiedzialnych za redukcję wolnych rodników. Te zaburzenia wpływają na zaburzenie integralności bariery naskórkowej i nasilenie zmian łuszczycowych.

Badania wykazują, że dieta bogata w zielone warzywa, marchew, pomidory czy świeże owoce, bogate w β-karoten, witaminę C i flawonoidy, wpływają na poprawę kondycji skóry. Również selen ma działanie antyoksydacyjne (przeciwulteniające) – a poziom tego pierwiastka jest o osób z łuszczycą także obniżony.

Dieta wegetariańska i przeciwzapalna

Dieta wegetariańska łączy w sobie dietę przeciwzapalną (źródła niektórych czynników prozapalnych są w mięsie), bogatą w przeciwutleniacze i nienasycone kwasy omega-3. Dieta ta przyczynia się też do uzupełnienie niedoborów potasu – jego wyższe stężenie powoduje wzrost syntezy hormonu działającego przeciwzapalnie.

Modyfikacja tej diety proponowana jest przez John’a Pagano, znanego amerykańskiego lekarza medycyny alternatywnej. Polega ona na unikaniu pokarmów zakwaszających organizm. Pokarmy alkalizujące powinny stanowić 75% diety, a zakwaszające 25%. Niestety nie ma obiektywnych badań dotyczących tej diety.

Dieta bezglutenowa

Dieta bezglutenowa w łuszczycy budzi wiele kontrowersji. Obserwacje potwierdzają remisję zmian chorobowych po zastosowaniu diety bezglutenowej przy współistniejącej celiakii, a nawet u chorych ze zmianami łuszczycowymi bez celiakii, ale z obecnymi przeciwciałami IgA lub IgG AGA. Powrót do diety glutenowej owocowało pogorszeniem zmian chorobowych. Istnieją też badania, które przeczą związkowi glutenu ze zmianami łuszczycowymi. Niemniej warto przetestować taką dietę w okresie 3-miesięcznym.

Ostre przyprawy

Występujące w ostrych przyprawach (pieprz, ostre papryczki) substancje mogą powodować produkcję czynniki stymulującego namnażanie się komórek skóry, które jest widoczne w łuszczycy w postaci zmian.

Dieta a leczenie łuszczycy

Niektóre pokarmy mogą zachodzić w interakcje z lekami na łuszczycę. Przykładowo osoby stosujące cyklosporynę nie powinny pić soku grejpfrutowego, ponieważ przyswajanie leku może się zwiększyć nawet o 60%.

W przypadku leczenia pochodnymi witaminy A (retinoidy) nie powinno się przyjmować suplementów diety i żywności z dużą zawartością tej witaminy, ponieważ może dojść do hiperwitaminozy (nadmiar witaminy w organizmie). Retinoidy mogą także powodować wzrost stężenia trójglicerydów i cholesterolu, dlatego powinno się spożywać więcej pokarmów bogatych w kwasy omega-3, a ograniczyć przyswajanie cukrów prostych, tłuszczów zwierzęcych i alkoholu.

Opracowanie na podstawie artykułu „Czy dieta w łuszczycy ma znaczenie?” autorstwa Agnieszki Owczarczyk-Saczonek i Waldemara Placka


10 komentarzy
  1. Wszystko fajnie, dużo wiedzy i szczegółów. Tylko mi jedno w tym całym obrazie nie pasuje.
    Wielu lekarzy chce leczyć łuszczycę jako chorobę skóry. A kto powiedział, że to jest choroba skóry?
    Dlaczego nikt nie zwraca uwagę na to, co chorzy mają np. z wątrobą? Czego tak na prawdę efektem są te zmiany skórne? Dlaczego organizm wytwarza łuskę, a inny nie?
    Dlaczego ludzie się boją łuszczyków? Bo są przekonani, że to choroba skóry. I tu jest błędny zupełnie punkt patrzenia.
    Opalanie, dieta, nawilżanie, maści, złuszczanie… To wszystko ładnie wygląda w efekcie i daje ulgę choremu, ale żaden ten zabieg nie leczy przyczyny, tylko skutek.
    Zajmowałem się tym tematem 14 lat przy chorej żonie. Próbowaliśmy tysiąc metod… O wielu lekarzach mógłbym powiedzieć jedynie, że działają jak konowały z dyplomem. O efektach naszych poszukiwań nie będę mówił, żeby niczego nie sugerować.
    Zwracam tylko uwagę na temat, bo blog to za mało na dogłębną dyskusję. Ale ogólnodostępne informacje to ciągle za mało, aby dać prawidłową odpowiedź, chociaż jej ślady tu spotkałem.

    Pozdrawiam i gratuluję samozaparcia w prowadzeniu bloga 🙂
    Sławek

    1. Tak to wygląda, bo współczesna medycyna nie zna przyczyn choroby. Dlatego leczy się jedynie jej objawy – wykwity skórne. Nawet leki biologiczne nie sięgają do przyczyn – one blokują działanie tej części układu odpornościowego, który odpowiada za nadprodukcję komórek skóry. Limfocyty T są nadpobudliwe i produkują za dużo komórek skóry, ale dlaczego są nadpobudliwe? Oto jest pytanie. Oczywiście wiele czynników może powodować manifestację choroby – w tym także wątroba, z którą często wiąże się właśnie łuszczycę.

  2. „makrele, sardynki, łososie, śledzie” należy dodać że są to ryby MORSKIE.
    ALE trzeba też uważać bo morza są coraz bardziej zanieczyszczone i razem z rybą, oprócz kwasów omega-3 możemy też zjeść sporo niezbyt zdrowych chemikaliów 🙁

  3. Szanowny Panie Sławku… Ma Pan rację. Łuszczyca ma podłoże genetyczne,a jej nasilający się objaw, w dużym stopniu jest objawem złej pracy wątroby i w pewnym stopniu też i innych narządów oczyszczająco odtruwających, jak np. nerki..Gdy wątroba jest chora( jako skomplikowane laboratorium z uszkodzonymi filtrami oczyszczającymi i np.zaburzeniami enzymatycznymi nasila podłoże genetyczne tej choroby Mogę to potwierdzić z autopsji. Gdy zaczęły się u mnie kłopoty z wątrobą oraz trawieniem ( pogorszenie pracy jelit) i u syna ( lat 30), problem ze skórą powoli narastał. Wówczas po wielu latach- w „drodze łaski”, dermatolodzy zdiaganozowali łuszczycę..Ale słowem nie wspomnieli o wątrobie… Stwierdzili, że przyczyna jest nieznana.. i to była tylko odpowiedź stricte lakoniczna..
    Skoro weryfikowalna jest zasada, że ” nie ma skutków bez przyczyny”-powstaje pytanie- dlaczego pogorszenie pracy wątroby i innych narządów, wyzwala genetycznie ukryte w tym zakresie wady w funkcjonowaniu skóry?

  4. Hydrocortyzon (nawet w dawce 0,1 w składzie maści) też nie rozwiązuje problem, ponieważ powoduje np. u mnie skutki uboczne. Podnosi ciśnienie tętnicze, wyzwala pocenie się i nasila zaburzenia w przewodzie pokarmowym..
    Taka jest prawda..

  5. Od pięćdziesięciu lat choruję na łuszczycę. Zachorowałam mając 6 lat. To co przezywałam w szkole można tylko nazwać koszmarem. Brak koleżanek – bo ona jest chora i to jest zaraźliwe! Schowałam się do skorupy i przez wiele lat przezywałam katusze. Nie będę opisywała szczegółów bo łuszczycy zadają sobie z tego sprawę. Wiele pobytów w szpitalu, masa leków. A teraz ? Od 15 lat ŁZS i kolejne problemy, cierpienia i samotność. Wiedza lekarzy innych specjalności jest co najmniej trudna do zaakceptowania przez pacjenta, który trafia do szpitala z innego powodu niż łuszczyca i znowu musi borykać się z dziwnym wzrokiem otoczenia, brakiem wsparcia ze strony personelu. Może powinni nas kłaść w izolatkach? Od dwóch lat otrzymuję lek biologiczny EMBREL i muszę powiedzieć, że przywrócił mnie do życia. Znowu zaczęłam żyć, stawy przestały boleć i wreszcie mogę się samodzielnie wykąpać i wykonywać wszelkie czynności dnia codziennego. No i być aktywna zawodowo! No a skóra niestety oporna, nie chce się goić mimo maści, Metotrexatu itd. Na te 50 lat walki z łuszczycą miałam jeden raz, przez okres 4 lat, zdrową skórę. Opiszę okoliczności bo może ktoś też tego doświadczył. A więc było tak : lekarz rodzinny (pamiętajmy, że mowa o latach osiemdziesiątych XX wieku) zobaczył zły stan mojej skóry. Zalecił mi ściągnięcie z Niemiec zastrzyków, które jeżeli dobrze pamiętam nazywały się ECHINACEA AMPULLEN. Tak zrobiłam i zaaplikowałam 16 zastrzyków. I proszę sobie wyobrazić jak ręką odjął. Niestety po urodzeniu dziecka wszystko wróciło i trwa. Z wieloma lekarzami o tym rozmawiałam licząc na uchwycenie się tego leku, ale niestety nikt nie wyraził zainteresowania . Więc poszukuję nadal. Może ktoś miał podobne doświadczenie? Nie jestem w stanie powiedzieć jaki był skład tego leku, ale z całą pewnością nie była to Echinacea dostępna obecnie w naszych aptekach.

    1. Echinacea to jeżówka. Zwykle chodzi o Jeżówkę purpurową (Echinacea purpurea) lub wąskolistną (Echinacea angustifolia) – mają takie same działanie. Z kolei jeżówka blada (Echinacea pallida) ma podobne działanie.

      Trochę poszukałem i znalazłem. Skład: http://www.doz.pl/leki/p5604-Echinacea_compositum_SN_iniekcje
      W Polsce te ampułki nie są już dostępne, jedynie w formie tabletek/kapsułek: http://www.aptekabatorego.pl/phpbb2/viewtopic.php?t=602
      Jednak nadal można je dostać w Niemczech. Także np. na Ebay: http://www.ebay.com/itm/ECHINACEA-COMPOSITUM-SN-Amp-Ampullen-100-st-PZN-1675556-/271373302084?pt=LH_DefaultDomain_77&hash=item3f2f1bf944

  6. Maść Echinapur (z wyciągiem z jeżówki), to jedyna niesterydowa która mi pomagała w dzieciństwie na łuszczycę! Teraz nie mogę jej nigdzie kupić….

    1. Możliwe, że została wycofana. Spróbuj poszukać zamienników.

  7. Slawek jeżeli możesz proszę o kontakt walczę z łuszczycą,ale nic nie pomaga.Pozdrawiam Piotr

Zostaw komentarz


Subscribe without commenting