Kupony

Newsletter

Zapisz się na Darmowy Newsletter i zdobądź Poradnik Łuszczycowy.

Okładka Poradnika Łuszczycowego




Yiganerjing – stosowanie i moja opinia

Chińska maść na łuszczycę Yiganerjing

Yiganerjing.

Kilka miesięcy temu zainteresował mnie chiński specyfik o nazwie Yiganerjing. Właściwie to nie miałem powodu, żeby szukać czegoś nowego na łuszczycę, ale postanowiłem, że na te kilka zmian sobie kupię do potestowania. Po bliższym zapoznaniu się ze składem i ceną postanowiłem kupić tę maść. Skład oparty na ziołach a cena to kilka złotych, więc to nie jest kosmos cenowy.

Yiganerjing jest maścią opartą na wielu ziołach. Po kontakcie z producentem mam informacje, że nie ma w składzie sterydów. Kolor maści jest żółtawy – może się różnić w różnych partiach, ponieważ do uzyskania koloru wykorzystuje się w niej witaminę B, która sama w sobie jest niestabilna, a więc i kolor jest niestabilny. To też info od producenta, bo zdziwiłem się jak pierwsze zamówienie było z żółtą maścią, a drugie lekko pomarańczową. Zapach maści jest mentolowy.

Jak stosowałem maść?

Maść stosowałem właściwie to na skórę głowy w kilka miejsc, gdzie jakieś tam zmiany miałem. Od razu napiszę, że nie stosowałem regularnie, więc efekty na pewno nie były tak dobre, jakbym codziennie stosował. Zwykle stosowałem 3-5 dni w tygodniu pod rząd. Na weekend często nie smarowałem. Po prostu nie chciało mi się systematycznie, bo moja łuszczyca nie jest taka dokuczliwa teraz. Ale jak smarowałem to na cały dzień. Nawet nie zawsze zmywałem z głowy, tylko co drugi dzień myłem włosy i głowę.

Bardzo cienko smarowałem. Po nałożeniu było takie uczucie ciepła na skórze głowy. Przynajmniej na początku. Może w późniejszym okresie jeszcze mniej tej maści używałem, więc nie czułem już tak tego ciepła. Co ważne: uważać na oczy, bo szczypie.

Efekty stosowania Yiganerjing

Ku mojemu zdziwieniu już po kilku dniach stosowania zmiany były prawie niewidoczne! Tak to działają sterydy, dlatego chciałem się upewnić u producenta czy na pewno nie ma tam sterydów. Zostałem zapewniony, że nie ma. Ale muszę przyznać, że efekt bardzo szybki. Wiele zmian zaleczyłem i nie pojawiły się w tych samych miejscach. Ale nie wszędzie, bo stosowałem nieregularnie. Po za tym na ulotce napisano, żeby stosować jeszcze około 2 tygodnie po ustąpieniu zmian w celu utrwalenia efektu.

Z tego co się orientuję to maść ta wielu osobom pomaga. Nawet ze starymi zmianami, których nic nie ruszało. Ale są też takie opinie, że po jakimś czasie maść nie jest tak skuteczna. Mogę się z tym częściowo zgodzić, bo w sumie też nie zaleczyłem wszystkiego, ale jakbym stosował regularnie, to może byłoby inaczej. Co ważne nie słyszałem, żeby ktoś miał po tej maść efekt odbicia sterydowego i duży wysyp po odstawieniu. Więc pewnie jest tak, jak zapewniał producent, że nie ma w niej sterydów.

Gdzie kupić Yiganerjing?

Właściwie to najlepszym miejscem do nabycia tej maści jest serwis sprzedażowy AliExpress. Cena jest przystępna i nie płacimy za przesyłkę. Jedyną wadą jest czas oczekiwania na przesyłkę. Może wynieść od dwóch tygodni do grubo ponad miesiąca, a nawet 2 miesiące niestety. Paczka idzie prosto z Chin najtańszym przewoźnikiem. Wybranie kuriera jest w tym wypadku bardzo kosztowne. AliExpress jest częściowo spolszczone i mimo, że ceny są w dolarach amerykańskich to płacimy przez polską bramkę szybkich płatności. Kwota jest automatycznie przeliczana na złotówki i możemy opłacić zamówienie bezpośrednio szybkim przelewem z polskiego banku.

Yiganerjing można kupić też na eBay. Ale tam ceny są zwykle znacznie większe. A przesyłka też często jest z Chin i idzie długo. Na Allegro też czasem można znaleźć tę maść, cena zwykle czterokrotnie większa. Z tego co zauważyłem to niektórzy sprzedawcy na Allegro nawet nie mają w posiadaniu tej maści. Sugeruje o tym czas przesyłki około miesiąca. A cena 4 razy większa niż na AliExpress. W mojej ocenie to naciągacze, którzy zamawiają na AliExpress na adres kupującego na Allegro. Kilka kliknięć i taka osoba bez niczego sobie zarabia na nas. Wysoce nieetyczne.

Podsumowując, myślę, że maść jest warta sprawdzenia. Jej koszt jest niewielki a efekty mogą być zdumiewające (oczywiście bez żadnej gwarancji, ale przy takiej cenie można spróbować). I jeśli zamawiać to najlepiej na AliExpress.

Obszerny wątek o Yiganerjing znajduje się na forum w tym wątku. Poznacie tam też opinie innych osób.


10 komentarzy
  1. Hej. Super, że upewniles się, że masc nie zawiera sterydów. Mi bardzo pomaga, choć to fakt, że z czasem jej działanie jest coraz słabsze. Ma przyjemny mentolowy zapach i daje lekkie uczucie chłodzenia. Szkoda, że występuje tylko w takich małych tubkach, ale jest dość wydajna. Mega plus to jej cena. Mieszkam we Francji i tu bardzo łatwo ją można nabyć na Amazonie. Pozdrawiam wszystkich i życzę zdrowia 🙂

    1. Tak, na Amazonie też można ją dostać. Nie wymieniłem tego źródła, bo nie ma wersji polskiej. No i swoją drogą na Amazonie maść ta jest też droga – kilkukrotnie więcej niż na Aliexpress.

  2. Dzień dobry.

    Proszę napisać mi jaka jest cena tej maści bo nie widzę albo przegapiłam i na ile smarowań starcza chodzi mi o głowe,szyję plecy i nogi czyli całe ciało.
    Proszę o wiadomość.
    Życzę miłego dnia

    1. Tubka ma 15 g. Niewiele. Ale jak się cienko smaruje to nawet nie jest tak źle. Koszt około $1 na aliexpress.

  3. Witam
    Otrzymałam chińską maść i stosuję ją około miesiąca. Muszę przyznać że nie stosuję regularnie, gdyż łuszczyca więcej występuje na skórze głowy i maść jednak trochę tłuści włosy. Ale to nie problem! Jest bardzo dobra, chociaż, też tak mówiłam gdy stosowałam Kartalin. Maść bardzo pomogła w małżowinach usznych. Tu prawie nie widać łuski. Znacznie pomaga na łokciach, kolanach. Maść nie jest agresywna tzn. efekty są słabsze, bo skóra nabiera normalnego koloru lecz wciąż występują zgrubienia w kształcie „różyczek”. Tu musi być dyscyplina stosowania – jak się zaczyna, to już trzeba stosować! Piękny zapach, nie brudzi i pomogła, jeżeli chodzi o uszy. Myślę, że należy dłużej stosować by móc powiedzieć więcej. Zauważyłam, ze samo stosowanie maści – tu myślę o wszystkich maściach daje lepsze rezultaty, gdy dbamy o zdrowe odżywianie. Przykładowo lubię słodycze i często podjadałam. Gdy pewnego dnia zjadłam ciacho – mimo wysmarowania się maścią, „zakwitłam” na czerwono i później na biało (łuski). Ale doskonale pomógł mi czystek, który wybiela wiele innych plam skórnych i znacznie pomaga stosowanej maści walczyć z chorobą. To tyle o kuracji chińską maścią – kuracji nie zakończonej. Pozdrawiam i życzę jak najlepszych efektów. Wistka

  4. Witam Anno jak stosujesz czystek?W formie okładów na zmiany?Pisałaś ,że wybiela.Jeżeli tak proszę napisz ile minut trzymać okład,oraz czy stosujesz go przed czy po maści chińskiej?Pozdrawiam.

  5. ponoć na łuszczycę dobre są okłady z herbaty szałwi, niedroga kuracja, można tanio kupić w sieci kaufkand, za 2 czy 3 zł, super efekty pokazywali po cyklosporynie, dla bardzo zaawansowanej luszczycy, pozdrawiam, zycze wam duzo dobrego , i duzo silnej woli do walki z ta okropna choroba, luszczycy ponoc nigdy sie nie wyleczy, bo to wada zbyt szybkiego obumierania naskórka, ale mozna zaleczac i tylko systematyczne dbanie o skore pomaga

  6. spróbowałam tę maść, nie jestem jednak w 100% przekonana. Po zastosowaniu pięknie znikała łuszczyca, niestety po odstawieniu wróciła w miejscach smarowania z większą siłą. Dodam, że mam oporną wersję- stasuję mtx (25mg) i biologię. Co do maści to zastanawiam się czy to nie steryd w związku z szybkim, zdwojonym wysypem.

    1. Na oporne postacie łuszczycy leczenie zewnętrzne zwykle bywa słabo skuteczne. Co do samej maści Yiganerjing to istnieją przesłanki, że może mieć jednak steryd. Jednak jest to niepotwierdzone. Jak będę miał więcej informacji to zaktualizuję wpis. Co do efektu to u niektórych są jak przy sterydzie. Ale z drugiej strony jest grupa osób, która ma wręcz odwrotne efekty i zaleczają nawet stare zmiany na dłuższy okres.

  7. Kupiłem ją na łojotokowe zapalenie, skóra schodziła koło nosa, prawie w ogóle nie miałem trądziku, po tej masci moja twarz wygląda jak jakiś wulkan, aż chce mi sie płakać, musze iść do dermatologa, prysz na pryszczu i guzy na całej twarzy, coś okropnego, nigdy tak nie miałem. Skóra nie schodzi ale co mi po tym jak teraz wstydzę sie gdziekolwiek iść, poważnie jest naprawdę źle.

Zostaw komentarz


Subscribe without commenting