
Łuszczyca często umiejscawia się na owłosionej skórze głowy.
Dziś będzie nieco o skórze głowy. Niestety łuszczyca owłosionej skóry głowy daje mi najbardziej popalić. W sumie od zawsze. Może najpierw napiszę dlaczego mam z nią taki problem.
Ze skórą głowy mam spory problem, bo przez kilka lat codziennie używałem na nią silnego sterydu – Diprosalic w postaci maści. Miałem dzięki temu cały czas czystą głowę, ale musiałem się smarować przez cały czas. Jak odstawiłem maść to po kilku dniach nawrót choroby w tych samych miejscach. Pewnego dnia opamiętałem się i przestałem stosować tą maść. Ale za to na głowie miałem wtedy jedną wielką skorupę.
Szukałem różnych rozwiązań (to znaczy jak się zebrałem w sobie, żeby coś z tym zrobić) i znalazłem maść Cocois – maść dziegciową bez recepty. Pomogła mi. Dosyć długo trwało zaleczenie, ale udało mi się zaleczyć 99% skóry głowy.
No i tak ze 2 lata na skórze głowy względny spokój miałem, choć coś tam czasem wyskakiwało, ale nie było tego dużo.
Jest jeszcze kwestia tego, że w zimę nie smaruję się. Robię sobie przerwę. No i zapuszczam włosy, żeby było mi ciepło w głowę zimą. Zwykle ścinam się „na 0″, żeby łatwo było smarować głowę – niełatwo jest samemu dopatrzeć się każdej zmiany na głowie i dokładnie ją zaleczyć. Może być tak, że jest już prawie zaleczona i już niewidoczna, ale jeszcze jednak jest.
Tej zimy więcej mi zaczęło wyskakiwać na głowie. Swędzi i łuszczy się strasznie. Łuski mam bardzo grube. Postanowiłem obciąć włosy „na 0″, żeby nie mieć takich długich – jeszcze mi do wiosny odrosną. Jak na złość obciąłem je i przyszła prawdziwa zima – przynajmniej jest śnieg i czasem jest mróz. Zmiany mam spore – nawet średnicy 5 zł. Łuska bardzo gruba. Zanim się obciąłem postanowiłem, że chociaż złuszczę łuskę, żeby nie wyglądało to tak źle. W tym celu udałem się do apteki.
Wizyta w aptece
Czasami doradzam innym tak ogólnie, że farmaceuta w aptece powinien coś doradzić. Ale jak się sam przekonałem to doradztwo nie jest takie dobre. Przynajmniej tak akurat trafiłem.
Nie wiedziałem dokładnie czego chcę, ale wiedziałem jak to ma działać. Więc nie byłem przygotowany z dokładnym preparatem, którego chcę. Teraz już wiem, że lepiej wcześniej poszukać czegoś i dopiero potem udać się do apteki.
Poprosiłem panią w aptece, żeby poleciła mi coś na złuszczenie skóry na łuszczycę na głowie. Od razu dorzuciłem, że może coś na bazie mocznika. Mocznik ma działanie złuszczające. Odpowiedź pani farmaceutki niosła mniej więcej takie przesłanie: na łuszczycę to zwykle są leki na receptę i dermatolodzy przepisują różne maści i płyny, a z mocznikiem to zwykle są kremy, które nie nadają się na skórę głowy (myślę, że chodziło jej o kremy do pielęgnacji skóry, odmładzające, bo fakt często jest w nich mocznik). Zniesmaczyłem się lekko, bo wiedziałem, że są środki na złuszczenie z mocznikiem bez recepty. Wtedy nie przychodziło mi nic do głowy, ale teraz to mogę dać dla przykładu preparaty Cerko. No dobra trudno, w takim razie zasugerowałem coś w stylu oliwki salicylowej. Tu na szczęście pani powiedziała, że ma. Dała mi Salicylol, który kupiłem. Tak że jak dla mnie pomoc była mizerna.
Salicylol – oliwka salicylowa
Kupiłem salicylol, bo w sumie o takie coś mi chodziło. Jest to olejek rycynowy z salicylem. Ma działanie złuszczające. Może jeszcze pokrótce jego działanie na moją skórę głowy. Stosowałem 3 dni i dosyć słabe działanie miało jak dla mnie. Dłużej nie będę stosować, bo i tak przecież nie będę się teraz smarować – to tymczasowo, póki mam jeszcze krótkie włosy – prawdziwa kuracja będzie na wiosnę.
Działanie może być też słabe dlatego, że mam grubą łuskę – kilka warstw. Tak że nie jest łatwo to usunąć. No i okres 3 dni jest stosunkowo krótki. Trzeba też przyznać, że Salicylol spływa z głowy i szybko się wsiąka. Tak że może faktycznie to jest za słabe dla mnie – przynajmniej forma płynna.
Gdy to piszę, jestem wysmarowany na głowie Cocoisem. Zostało mi jeszcze trochę z ostatniej kuracji. Tak że dobiję do końca tubki – włosy mi już nieco odrosną. Cocois mi całkiem fajnie złuszcza i leczy łuszczycę. Ale nie chcę go używać ciągle. Na wiosnę coś innego będę testować.


Właśnie przeczytałem Twój wpis również wysmarowany cocoisem. Nie smarowałem się od jakiś dwóch miesięcy, skorupa na głowie narosła, a chciałbym się do fryzjera wybrać więc głowę do porządku doprowadzić trzeba… Maść ta mi pomaga, łatwo się zmywa i bez recepty dostać ją można, co sobie chwalę, bo przy intensywnej pracy ciężko byłoby mi sie zwalniać, czy umawiać na wizytę. Mnie na zimę wysypuje. czekam na wiosnę i słoneczko, ale to ostatnio mniej pomaga. Chyba za dużo stresu mam…
Ja też trzymam się Cocoisu, na przemian z kremem o nazwie MEDIDERM (ok 22zł za 500ml opakowania) – fajnie natłuszcza, po 2-3 smarowaniach nie sypie się z głowy, póki co nie znalazłam nic lepszego. Całkiem przyjemny w stosowaniu, aczkolwiek delikatny w działaniu jest tonik NERIL Garniera, po kilkutygodniowej kuracji łuska mi oczywiście nie zeszła, ale była dużo mniej uciążliwa, jeśli unikasz maści zimą to jest niezła opcja. Jestem tylko ciekawa, dlaczego robisz przerwę na zimę kiedy warunki atmosferyczne sprzyjają rozwojowi łuszczycy, a nie latem, kiedy jest zupełnie odwrotnie?
Witam. Tez mam problem z łuszczyca skóry głowy, ale niestety jestem kobietą i leczenie jej przy długich włosach jest potwornie uciazliwe i nieestetyczne, wszytskie maści są bardzo bardzo tłuste. Myślałam nawet żeby na wakacje ściąć się na „0″ ale chyba nie mam tyle odwagi:(
Sylwio robię przerwę w zimę, bo chcę zapuścić włosy, żeby było mi cieplej. A z długimi włosami ciężej jest się leczyć, jak wspomniała złotowłosa. Co więcej dla mnie leczenie w długich włosach jest z góry skazane na porażkę, bo jak nierzadko słabo widzę zmiany przy braku włosów, to przy włosach to zupełnie na ślepo bym smarował. No i jeszcze kwestia, że pewnie bym miał czapkę ufajdaną różnymi maściami – kiedyś tak miałem (wiecznie tłusta była).
No i jest jeszcze jeden punkt dlaczego zaczynam kurację w okresie wiosenno-letnim. Świat się budzi wówczas do życia i jest więcej chęci. A także warunki sprzyjające (słońce) pomagają zaleczyć łuszczycę.
proponuje zabiegów Garra Rufa – ryboterapi na zaleczenie łuszczycy skuteczna metoda. Wiem, że zaleczyć można w Opolu i Szczecinie
Macieju rybki są skuteczne, ale jak sobie wyobrażasz taką terapię na głowie?:) Paweł jeśli o mnie chodzi np, to mam długie włosy i smaruję je tylko na noc, przedziałek po przedziałku, rano myję głowę i wieczorem od nowa. Złotowłosa spróbuj, zawsze osoba trzecia może posmarować Ci głowę bo wiadomo że samemu jest to bardzo trudne, maści o których rozmawiamy schodzą po jednym myciu. I muszę Ci Paweł bardzo podziękować, gdyż odkryłeś przede mną Cocois, póki co jest to najlepsza maść jakiej używałam (czego z pewnością nie powie moja poduszka ;P).
apropo farmaceutów – w jednej aptece nie chciano mi sprzedać tego leku bez recepty, mimo wyraźniej informacji na opakowaniu, że nie jest wymagana…
Co do Cocoisu to też tego nie rozumiem. Niektóre apteki chcą receptę mimo, iż na opakowaniu jest napisane, że jest bez recepty.
Jeśli chodzi o spanie to zwykle na noc nawilżam skórę głowy. Tak że praktycznie cały czas coś tam mam na głowie
A jak sobie radzi z tym moja poduszka? Otóż okrywam ją ręcznikiem
witam wszystkich użytkowników.!Chciała bym podzielić się z wami moim doświadczeniem .Otóż najlepszym lekarstwem jest własny mocz moja wypróbowana recepta . Kąpiel. Na 10 l. wody 2 litry moczu kąpiel powinna trwać 20 minut do pół godziny . natomiast głowę nacieramy mocznikiem na 10 minut nakrywając folią po 10 minutach spłukujemy ciepła wodą.Taką kurację należy robić co najmniej dwa razy w tygodniu. gwarantuje to pomaga.
Też mnie właśnie wysypało, już niemam sił
Witam! Walczę z łuszczycą głowy od kilku miesięcy. Po raz pierwszy mam z czymś takim do czynienia, poszłam do lekarza, wydałam fortunę na wizytę i leki, które w zasadzie pomogły ale nie do końca, mam to cały czas na głowie i się wyzbyć nie mogę! Sądziłam, że zniknie od razu ale nie jest to takie łatwe, szczególnie przy długich włosach…Przeczytałam z ciekawością o COCOIS, ale mam w związku z tym pytanie, do Pawła L. Czy mogę tak po prostu tego użyć bez wizyty u lekarza?
Czy to lek na bazie sterydów? Proszę o szybką odpowiedź;) Pozdrawiam.
Aga, w serwisie można znaleźć trochę więcej informacji odnośnie Cocoisu. Jest to lek bez recepty – choć niektóre apteki chcą na niego receptę. Nie wiem czemu – na opakowaniu jest napisane, że lek jest wydawany bez recepty. Jest to preparat na bazie dziegciu, siarki i kwasu salicylowego. Nie ma on w sobie sterydów.
Serdeczne dzięki za tak szybką odpowiedź, Pawle;) Postanowiłam spróbować tę maść i mam nadzieję, że i mnie pomoże;) Pozdrawiam serdecznie;)
żal mi was wszystkich ale to nie jest złośliwie tylko szczerze-proszę przeczytajcie trochę o oczyszczaniu wątroby np. sokiem z jabłek po jednym razie już znikają zewnętrzne objawy łuszczycy robi się to wielokrotnie nie jest tak kosztowne jak te wszystkie medykamenty a efekt -
nie do porównania lepszy i zdrowy
Ewo, my wiemy o tym, że praca wątroby nie jest bez znaczenia w przypadku łuszczycy. Jednak nie możesz tego brać za pewnik, że jest to na pewno skuteczniejsze, bo najczęściej jest tak, że oddtrucie wątroby nie wystarcza. Choć faktycznie zdarzają się przypadki, że samo oddtruwanie wątroby cofa objawy łuszczycy (ale to raczej w łagodnych przypadkach).
W każdym bądź razie zdrowa wątroba przy łuszczycy to podstawa – co do tego to się chyba zgadzamy.
Czy możliwe jest,aby łuszczyca wystąpiła na twarzy…?
Oczywiście, że tak. Łuszczyca może wystąpić na każdej części ciała.
W takim razie co wtedy stosować? Smaruję ciało Cocoisem, ale chyba na twarz nie jest to dobry pomysł…Kupiłam krem La Roche Posay, ale czy to wystarczy? Jestem naprawdę przerażona-twarzy nie zakryję…:(((
Na twarz można stosować to co na ciało, ale też bez przesady i nie zawsze wszystko. Silne leki raczej nie na twarz, bo ona jest delikatniejsza. Ja akurat na twarz też stosowałem Cocois z dobrym skutkiem. Trochę solarium, trochę naturalnego opalania. Także krem Nivea stosowałem z całkiem niezłym efektem.
Dzięki, Pawle! Spróbuję. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że znalazłam Twoją stronę!
Witam ja mam problem z łuszczycą twarzy. poszedłem do lekarza i dostałem dovobet (w polsce sprzedawany jako Daivobet) i cocois na głowe. Stosowałem steryda na twarz i sie doigrałem. Po przetłumaczniu ulotki okazało sie, że nie wolno stosować tego na twarz. Po kolejnej wizycie i prosbie o cos niesterydowego również dostałem dovobet tym razem żel i krem do natłuszczania Cetraben. na wizytę u konkretnego specjalisty muszę poczekać. Na chwile obecną zostaje mi do stosowania na twarz jedynie cocois.
Sagashi, Dovobet ma w sobie też steryd, ale jest połączony z pochodną witaminy D3. Z tego co kojarzę to Dovonex nie ma sterydu (w Polsce Daivonex) – posiada pochodną witaminy D3.
No właśnie chyba coś namieszałem z tymi odpowiednikami. Ja dostałem Dovobet i zawiera on steryd i to chyba dość silny skoro na ulotce szczególną uwagę zwraca się na ostrożność aby przypadkiem nie dostała sie na twarz. Zawiera pochodną wit. D3 ale to nie zmienia tego, że to steryd ja dostałem maść i się załatwiłem. Na początku działała do 4 dni pod koniec nawroty były już praktycznie następnego dnia. Na kolejnej wizycie dostałem prosząc o coś „lżejszego” dostałem również dovobet ale w żelu i Cetraben jakiś płyn do natłuszczania. Gdzieś na forum znalazłem że odpowiednikiem może być Daivobet lub Psorcutan tak czy siak z różnymi preparatami sterydowymi sie zetknąłem ale ten wyrządził największe szkody w najkrótszym czasie.
Bo generalnie Dovobet i Dovonex są preparatami opartymi o pochodne witaminy D3. Ale Dovobet ma dodatkowo w składzie silny steryd.
Stosuję Cocois na twarz (narazie 3 użycia) i niestety wydaje mi się, że jest gorzej: więcej zmian-dotychczas było czoło, teraz także policzki. Czy tak ma być? Tzn. czy to normalna rekacja czy może powinnam zrezygnować z Cocoisu na twarz. Tylko, że nie wiem co zamiast tego…A twarz wygląda koszmarnie:((( Proszę o kolejną poradę Pawle!
Aga, Cocois może podrażniać w początkowej fazie zmiany łuszczycowe i je zaogniać. Tak jest napisane w ulotce w działaniach niepożądanych i sam tego doświadczyłem, zresztą nie tylko ja. Ale nie powinno się po tym rozprzestrzeniać. No i 3 użycia to za mało, żeby coś powiedzieć. Ja sobie tym leczyłem 2-3 miesiące dzień w dzień. I nie tylko ja, bo to raczej szybko nie działa. Ale najpierw przez miesiąc testowałem na jednej zmianie czy będzie jakikolwiek pozytywny efekt. Tak że ja bym to jeszcze używał. No i jeszcze jedna sprawa. Możliwe, że jesteś uczulona na jakiś skłądnik preparatu – tak też może być.
Przeczytałem uważnie wszystkie komentarze bo, również mam problem ze skórą głowy. Jak zaczęły mi się pojawiać strupy na głowie udałem się do dermatologa, stwierdził łuszczycę. Na jednej wizycie się nie skończyło i trwa dalej, w miarę skuteczne płyny na skórę jakie używałem i używam to: Elocom, Diprosalic, można tym fajnie zaleczyć, ale problem pozostaje bo są nawroty. natomiast na inne części ciała jak łokcie , kolana maści: Elosalic i Momederm i tabletki Lirra 5mg, maści powodują pozbycia się stropów, blaszek ale na skórze są nadal czerwone plamy . Ostatnio otrzymałem żel na skórę głowy Xamiol ,podobno ma zaleczyć i wyleczyć w opisie wyczytałem że, nie powoduje nawrotów (cena żelu w granicach 80 zl)pozdrawiam, jak by coś pytajcie.
Zauważyłam, że większości osobom nasila się na zimę łuszczyca głowy. Mialam dłuższy czas spokój z łuszczycą. Niestety znowu nawrót. Przyznam, że jest łagodna. Poszłam do apteki w której pracuje moja koleżanka. Pierw chciałam, żeby zrobiła mi maść salicylowo siarkową, ale się rozmyśliłam i zdecydowałam się na eksperyment na mojej głowie. Zmieniła mi skład i czekam na efekty. Zrobiła skład na haskobazie w tym jest minimalna dawka salicylu oraz domieszka sterydu. Do tego oliwka robiona z dodatkiem składników. Maść jest przyjemna jak się ją nakłada chłodzi i zniknęły czerwone plamy. Po jednym myciu się bezproblemowo zmywa. Narazie obserwuje.
Daj znać jak Ci pomoże. Jeśli tak to podaj skład spróbujemy:)
Ponieważ w UK ciężko jest teraz znaleźć Cocois wiec lekarz dał mi Psoriabet również na bazie dziegcia. Czy ktoś z Was używał tego??
O Psoriabecie nie słyszałem. Google też milczy w tym względzie. Ale skoro dziegciowy jest to specyfik to może pomoże.
Witam! Jestem osobą która też ma łuszczycę, lekarz polecił mi dietę witaminową, według mnie jest skuteczna więc polecam spróbujcie.
Witam;) Jestem juz chory na łuszczyce od kilku dobrych lat. Praktycznie wyprobowałem juz wszystkiego. W szpitalu polecono mi mediderm do natłuszczania. Jest bardzo dobry. Łuska bardzo dobrze po nim schodzi. Smaruje sie nim po cygnolinie. W domu stosuje takie leczenie jak w szpitalu, smaruje sie cygnolina i zmywam ja z ciala po dwoch godzinach a pozniej sie natłuszczam w południe i na wieczor.Widac efekty:-) Na głowe stosuje tez cygnoline tylko ze słabsze stezenie. Zostawiam ja na głowie praktycznie na 24 godziny. Dwa razy w tygodniu myje głowe w specjalnem szamponie na bazie dziechciu. Zas na twarz stosuje protopic. Smaruje sie nim raz dziennie. Dwa, trzy smarowania i po łusczycy na twarzy nie ma sladu. Z twarzy mi po tym szybko znika ale nienadługo. Po tydogdniu znow sie pojawia i tak wkołko. Na skore głowy stosowałem rowniez cygnoline na spirytusie ale jej nie polecam.Nie widze po niej efektow.
Hej
No ja stosuję diprosalic w płynie, a po kilku minutach te same miejsca smaruję maścią przemiennie, dermavoate, elosone, cutivate, flucinar – wszystko na receptę. Jeśli smaruję regularnie to łuszczyca znika z różnym skutkiem, na ciele często na stałe, lecz na głowie po jakims czasie wraca.
Pytanie, czy są jakieś dofinansowania dla chorych na łuszczycę?
To wszystko to silne sterydy, więc tym za bardzo sobie nie pomożesz na dłuższą metę. A o dofinansowaniu na łuszczycę nie słyszałem.
Mój portfel odczuwa każdy zakup nowych płynów/maści, państwo powinno praktykować jakieś datki dla chorych na łuszczycę. Wypróbuję ten przez Ciebie polecany Cocois gdy wykończę obecne leki. pozdro
ja oprócz innych wysypow-głowę mam też do smarowania-kupiłam emulsje SQUAMAX firmy Lefrosch ok,26,00zł za 200ml jak na razie najlepsze to ze wszystkich dotychczasowych mazideł. Ściskam Was