Newsletter

Zapisz się na Darmowy Newsletter i zdobądź Poradnik Łuszczycowy.

Okładka Poradnika Łuszczycowego




Upragniona remisja

Viktoria - znak zwycięstwa

Remisja - każdy łuszczyk chciałby ją osiągnąć.

Kochani, mogę już oficjalnie napisać, że zaleczyłem sobie łuszczycę :) Trwało to niecałe półtorej roku – 2 kuracje wiosenne oparte na preparatach dziegciowych i suplementach. Dosyć długi okres czasu, ale trzeba pamiętać, że w okresie letnio-jesienno-zimowym nie stosowałem zbytnio smarowideł ;) W każdym razie było warto walczyć z łuszczycą.

Stan mojej głowy aktualnie oceniam na bardzo dobry – mam zero zmian. Jednak nawilżam cały czas i noszę krótkie włosy. Z głową to miałem najgorsze problemy. Muszę o nią dbać, bo często na szczycie pojawia mi się taka łuska, a’la łupież – ciężko to określić. W każdym bądź razie, nie są to jakieś typowe dla mnie łuszczycowe zmiany. Po obstrzyżeniu, umyciu i nawilżeniu głowy od razu znika ten taki suchawy, łupieżowaty nalot.

Z kolei na skórze nie mam żadnych zmian. Nawet te w trudnych miejscach i te stare zmiany zeszły. Ostatnio jeszcze dodatkowo przysmażyłem skórę w weekend na słońcu. Także jest idealnie :)

Dobra teraz trochę jednak zmniejszę optymistyczny nastrój, bo jednak coś tam jeszcze mi pozostało z łuszczycy. Po pierwsze mam niewielkie zmiany w uszach, ale ich nie leczyłem, bo strasznie jakoś niewygodnie to było. Nie przeszkadza mi to jednak wcale – czasem może jakąś łuskę wyciągnę.

Druga sprawa – paznokcie. Na to nie znam skutecznego sposobu, także też nie leczyłem. Przyzwyczaiłem się do nich i mi nie przeszkadzają. Czasem same się zaleczają. Może kiedyś znajdę jakiś sposób na te pazury.

Niemniej jednak dla mnie mój stan jest już okresem remisji. Nie macie się jednak co obawiać, że przestanę pisać na blogu, czy rozwijać serwis luszczyce.pl. Nadal mam masę rzeczy do przekazania i mnóstwo spostrzeżeń i porad.


4 komentarzy
  1. a jak tam Paweł teraz jest dobrze?, ja to muszę sie wziasc za smarowanie głowy bo za ciekawie nie jest no ale zwalcze :) wiem o czym mówisz z tym a la łupieżem… nie fajna sprawa no ale cóż trzeba z tym zyć szkoda ze całkowicie nie da się tego wyleczyć eh a jeszcze piękniej byłoby gdyby była pastylka którą by sie połykało i problem z głowy marzenia;).Ja nie mam na szczęście tej najgorszej odmiany łuszczycy tylko ta jedna z najłagodniejszych no ale tez to widac jeszcze jak się zbiorą duże zmiany i wyjdę na plaże to wiadomo dlatego do wszystkich którzy maja łuszczyce a w szczegolnosci do kobiet nie martwcie sie z tym da sie życ a jeśli chodzi o facetów bo w jednym z komentarzy przeczytałam ze strach ze nie zakceptuje chłopak , jesli kocha to na pewno zakceptuje jesli nie to nawet nie jest wart uwagi , ja tez mam czasem tzw doły z tego powodu ze mam ta chorobe wstydze sie , ludzie nie sa poinformowani niektórzy mysla ze to zaraźliwe , nie można się poddawać trzeba z tym walczyć Pozdrawiam serdecznie

  2. Generalnie u mnie dobrze. Mija zima a u mnie zmian nowych tyle, że mogę policzyć na palcach jednej ręki. Czymś je zaatakuję w najbliższym czasie, pewnie Biocartalenem, bo Cocois jakoś słabo dostępny jest.

    No i mam włosy :D Choć dwie zmiany mam na głowie – niedoleczone niestety, ale nie miałem już siły wytrwać. Ale i tak dobrze, bo nie sypie mi się i mogę przerzedzić włosy ręką ;)

    Jak by nie patrzeć łuszczyca nie jest niczym fajnym, ale można z nią żyć, a nawet trzeba. Wiem, że może to brzmi mało wiarygodnie z mojej strony, ale nie zawsze byłem czysty i nie zawsze moja łuszczyca miała łagodną postać. A mimo to jakoś dalej żyję ;)

  3. Przez ostatnie pół roku walczyłam bardzo intensywnie z łuszczycą głowy. tym razem były to medykamenty zaproponowane przez Pawła. Dzięki Ci Pawełku! Zaproponowany przez ciebie zestaw: cocois, szampon dziegciowy, ziele uczepu, bardzo skutecznie zmniejszyły chorą powierzchnię skóry głowy. Pozostały jedynie niewielkie miejsca za uszami. Stosowałam jeszcze żel dziegciowy robiony w aptece, a na ożywienie włosów brałam Emolium. Ponieważ widzę, że skóra głowy mimo ustepującego łupieżu pozostaje czerwona, boję się, że łuszczyca schowała się na czas lata. czy słuszne sa moje obawy Pawełku?

  4. Może tak być. Głowa zdrowa to głowa blada. Jeśli są czerwone obszary to trzeba tam dalej smarować. Ale trzeba też odróżnić co czerwone jest zmianą łuszczycową. Dla przykładu jak umyję głowę to wtedy mam całą głowę czerwoną. Albo z racji tego, że mam krótkie włosy to mogę opalić się na czerwono na głowie – wtedy zmiany są nierzadko bledsze od opalonej skóry.

    Aniu z tym leczeniem tak to jest, że trzeba systematyczności. Bez tego ani rusz. Ja znów kilku zmian nie mogę doleczyć, bo jest lato i nie zawsze się wysmaruję jak należy.

Zostaw komentarz