Kupony

Newsletter

Zapisz się na Darmowy Newsletter i zdobądź Poradnik Łuszczycowy.

Okładka Poradnika Łuszczycowego




Cerkogel – testy na łuszczycę skóry głowy

Żel Cerkogel - z mocznikiem i L-Argininą

Cerkogel - żel z mocznikiem.

Dziś chciałbym Wam przedstawić opinię i przebieg ze stosowania Cerkogelu. Jest to żel z mocznikiem i L-Argininą, który stosowany jest na skórę głowy w przypadku różnych chorób związanych z suchością skóry – działanie żelu jest przede wszystkim nawilżające, złuszczające i przeciwświądowe. Oczywiście żel był stosowany na skórę z łuszczycą.

Tym razem to nie ja testowałem ten specyfik, tylko nasza forumowiczka Puma, która stosowała ów żel na łuszczycę owłosionej skóry głowy.

Chciałbym w tym miejscu podziękować także producentowi Cerkogelu – firmie Cerko – za udostępnienie próbek preparatu do celów testowych.

Szczerze to po przeczytaniu wszystkich relacji ze stosowania to aż sam mam ochotę wypróbować ten preparat 🙂 No, ale na razie mam inny zestaw na kurację, więc nie będę mieszał. W każdym bądź razie będę miał na uwadze Cerkogel przy następnym doborze specyfików. Ok, przejdźmy zatem do opinii i spostrzeżeń Pumy ze stosowania tego żelu.

Dzień 0

Wczoraj wieczorem po raz pierwszy użyłam tego specyfiku i po tym pierwszym użyciu mogę powiedzieć, że nie tłuści włosów i świetnie nawilża skórę głowy, w ogóle nie ma uczucia ściągania się skóry i swędzenia jak np. po Salidermie. Konsystencję ma nieco bardziej tłustą niż można by się spodziewać po żelu ale po jednym użyciu w ciągu dnia nie tłuści włosów i można go używać np. rano przed pracą.

Dzień 6

Oto moje dalsze uwagi co do żelu. Używałam go od poniedziałku do dziś (sobota) z jednym dniem przymusowej przerwy 😉 Jak już pisałam jest on bardziej tłusty niż się spodziewałam. Po jednym smarowaniu nie jest źle, ale po dwóch już trzeba umyć włoski. Jednak efekt rekompensuje tę małą niewygodę – łuska pięknie schodzi i – co dla mnie ważne – nie swędzi głowa, mam uczucie nawilżenia skóry głowy (co np. po Salidermie nie występuje). Po jednym dniu przerwy łuska nie narasta zbyt mocno, taka lekka pojawiła się praktycznie tylko za uszami i przy czole.

20 dni później

Żel na wykończeniu, a to głównie dlatego, że dwie tubki podarowałam mojej siostrze, która jest bardzo z niego zadowolona. Mam jeszcze na jakiś tydzień smarowania.

Do dziś praktycznie pozbyłam się łuski 🙂 Skóra głowy świetnie nawilżona, pod palcami trudno mi cokolwiek wyczuć, to co wyczuwam to traktuję tym żelem oczywiście, a są to głównie małe zmiany za uszami na linii włosów i trzy plamki na czubku głowy. Dodam, że niczym innym się nie leczę, w tej chwili używam tylko tego żelu. Z włosów mi się nie sypie, nawet mogłam zaszaleć pofarbować włosy na ciemno bez obaw, że będzie widać „śnieg” we włosach 🙂 Za kilka dni jak znajdę czas podlecę do fryzjera.

Co do żelu to polecam go 🙂 Jeśli posmaruję głowę na noc to muszę niestety rano umyć włoski, nie są zbyt tłuste ale fryzura jest klapnięta 😉 Jeśli użyję żelu rano to do wieczora jest ok.

Tubki są raczej niewielkie, nie wiem czy w takiej formie są w sprzedaży, ale jeśli tak to przy dużej ilości zmian trzeba kupić więcej niż jedną tubkę (nie mam pojęcia jak to wygląda cenowo), ale warto [Przyp. red.: to były niestandardowe tubki – próbki. Normalne tubki dostępne w sprzedaży są większe]. Ja nie mam grubej skorupy więc uważam, że żel jest dość wydajny. Fajne jest też to, że po użyciu łuska nie robi się sucha i nie sypie się z włosów jak śnieg.

Końcowe spostrzeżenia i ostateczna opinia

Żel już został wykończony 🙂 Całkowicie zlikwidował łuskę, skóra zrobiła się gładka, nie wiem czy zmiany całkiem poznikały, ale pod palcami nic nie wyczuwałam. Po kilku dniach bez żelu zaczęła narastać delikatna łuska na skórze za uszami, zupełnie w zgięciu za uchem. Dodam, że po wykończeniu żelu niczym nie smarowałam. We włosach pojawiły się dwie plamki, malutkie (tyle zdołałam wyczuć pod palcami).

Podsumowanie:

  • żel świetnie nawilża,
  • likwiduje łuskę,
  • likwiduje swędzenie,
  • nie tłuści włosów,
  • u mnie zlikwidował nawet zmiany, nie tylko łuskę.

Po zakończeniu kuracji żelem potrzebne raczej jest coś na „dobicie” cholery, żeby zmiany nie powróciły.

Generalnie jestem z tego preparatu bardzo zadowolona, działał lepiej niż dotychczas stosowany Saliderm, z tego względu, że nie powodował swędzenia i nie szczypał, jeśli jakaś zmiana była zadrapana. Muszę jeszcze zorientować się jak wygląda cenowo i myślę, że włączę go na stałe do stosowania.

Jeszcze raz serdecznie dziękuję za możliwość wypróbowania tego preparatu, zaleczyłam sobie dzięki niemu skórę głowy i na dniach lecę do fryzjera 🙂


19 komentarzy
  1. Witam, kupiłam ten żel, ale zastanawiam się czy to jest ten sam preparat, bo jest w kształcie małej plastikowej buteleczki i kosztuje ok 15 zł. Mówiła mi także o maści konopnej, ale nie wiem jakie ona ma zastosowanie przy łuszczycy umiejscowionej w głowie a kosztuje nie mało, bo ok 50 zł

    1. Jeśli napisane masz na tym Cerkogel i jest to firmy Cerko to jest to ten sam preparat. Możliwe, że masz Cerkogel 30 – silniejszy. O maści konopnej też słyszałem, ale nie słyszałem jeszcze pozytywnych opinii o tej maści.

  2. Witam
    Bardzo mnie ciekawi ten krem (maść) Cerkogel. Jak długo stosowałaś Pumo ten specyfik? Muszę zmienić maść Cocois bo stosuję ją od roku i zaczynaja wypadać włosy. Stosowałam też Cygnolinę ale sadzę, że trzeba poszukiwać nowego leku, gdyż organizm przyzwyczaja się i specyfik przestaje działać. Ostatnio dermatolog przepisała mi Xamiol ale okazuje się, że jest to silny steryd chociaż prosiłam o lek bezsterydowy. Nie chcę stosować sterydów, bo u mnie na 100% choroba powraca po sterydach. Odpowiedz Pumo (bardzo Cię proszę) jaki to był czas leczenia tym Cerkogelem? Pozdrawiam. Wistka

    1. cerkogel stosowałam jakiś miesiąc. do tej pory odnowiły mi się tylko plamy za uszami, ale są one najstarsze i najbardziej uparte w leczeniu. testowałam na nich inną maść (Mavena) ale skutkował tylko wtedy, gdy się smarowało. Bez smarowania zmiany wylazły po kilku dniach, więc kupiłam cerkogel, smaruję i czekam na efekty 🙂 na reszcie głowy dotąd mam spokój. Myślę, że ten żel jest w miarę tani i można go wypróbować na sobie bez bankructwa 😉

  3. Kupiłam Cerkogel (19 zł) i zaraz posmarowałam nim głowę. Co bedzie dalej, zobaczymy. Wydaje mi sie jednak, ze w moim przypadku krem Mediderm działa podobnie. W obydwu przypadkach sucha skorupa nawilża się bądź lekko natłuszcza i usuwa poczucie świądu. Za kremem Mediderm przemawia jeszcze cena – 7,50zł w sklepach zielarskich. W kazdym razie dziękuję Ci Pumo za informacje. Każda informacja jest cenna. Dla mnie jeszcze taka, że ceny leków łuszczycowych rosna w sposób kosmiczny! Do tego żaden z proponowanych medykamentów nie daje pewności sukcesu. Pozdrawiam

    1. cieszę się, że znalazłaś coś dla siebie 🙂 na mnie mediderm też dobrze działa, jednak na skórę głowy jest za mało nawilżający, cerkogel u mnie lepiej się sprawdza. obecnie używam go profilaktycznie co dwa-trzy dni, nawet gdy nie wyczuwam już nic pod palcami. tak fajnie nawilża mi skórę głowy, że gdy go nie stosuję przez kilka dni to strasznie swędzi mnie skóra.
      żaden lek ani dermokosmetyk nie daje pewności sukcesu, ale trzeba coś stosować, żeby dało się z tą chorobą żyć 🙂
      powodzenia w leczeniu życzę 🙂

  4. Jak nalezy stosowac Cerkogel30 czy codziennie i ile razy dziennie czy tylko 1 raz czy wiecej?

  5. miałam oczywiście ambicję stosować go codziennie 😉 ale jak to bywa- nie wyszło. generalnie stosowałam średnio co drugi dzień, zawsze na wieczór i rano myłam głowę. smarowałam tylko raz i nie „dosmarowywałam”.

    1. Puma bardzo Ci dziękuję. Będę tak właśnie stosowała. Serdecznie pozdrawiam

      1. Bardzo proszę 🙂 Daj znać po jakimś czasie jak poszło. Pozdrawiam 🙂

  6. witam już wcześniej chciałam opisać moje leczenie ale moje wiadomości nie wchodzą na stronę i nie wiem czy warto pisać

  7. Z łuszczycą borykam się od 1985 roku do 2001 roku miałam ciężkie objawy łuszczycy smarowałam się sterydami ,kupowałam maści z Niemiec po których zmiany schodziły po 2 dniach i mogłam wszystko jeść ale lekarz mówił żeby uważać bo mogą uszkodzić nerki podeszłam do tego lekkomyślnie smarowałam zmian nie było nie stosowałam diety i tak to trwało .W 2001 roku zachorowałam dowiedziałam się że muszę mieć usunięta nerkę ,stan był bardzo poważny nie mogłam przyjmować żadnych pokarmów schudłam 20 kilo zaczęłam pić napoje witaminowe z jednej firmy której nie powiem nazwy żeby jej nie reklamować.Jak pisałam stan był bardzo poważny ale lekarz kazał mi czekać miesiąc na szczepionkę nie miałam pieniędzy żeby dać w kieszeń.Przez miesiąc piłam wodę z tym koktajlem i o dziwo zmiany łuszczycy i całe zniknęły .Od tego czasu zwracam uwagę co jem i sama zauważyłam że dieta jest ważniejsza od maści .Nie mam twardego charakteru i lubię podjeść ,ale niektórych składników pożywienia wystrzega m się bo wiem że po nich dostaje na zmianach pokrzywki która parzy.pozdrawiam

  8. Przeczytałam Pumo twoją relację ze stosowania Cerkogelu i zastanawiam się, jak to możliwe, by takie różnice występowały podczas stosowania tego żelu. Trzykrotnie podchodziłam do kuracji cerkogelem i powracałam do Medidermu. Otóż po każdym smarowaniu cerkogelem tworzyła sie skorupa pokrywająca łuskę łuszczycy. Wyglądało to odrażajaco i bardzo szybko (2-3 dni) wracałam do cocoisu i medidermu. Obecnie dalej stosuję Cocois ale jestem coraz bardziej nerwowa, bowiem w tej chwili jest to już unikat!. Przypadkowo, farmaceutka sprzedała mi go za 45zł. To jest oburzające! Krzyczcie głośno forumowicze, dlaczego leki na łuszczycę są takie drogie! Nigdy nie ma pewności wyleczenia? Ja muszę stosować jeszcze inne leki na dolegliwości trawienia i wydaję duże pieniądze, ale te leki mi pomagają!!! A teraz słowo do Pawła – wiem że jest decyzja o dofinansowaniu leków p/łuszczycowych lecz znów dotyczy to najcięższych przypadków! Kto jednak da gwarancję, ze za rok lub dwa lżejsze przypadki nie staną sie ciężkimi. Łuszczyca jest chorobą niewyleczalną! Niech nie robią wyjatków z przydzielaniem leków – to niehumanitarne!!!!!!!!

    1. Pewnie to dofinansowanie dotyczy najsilniejszych leków – tak strzelam. Czemu nie dofinansują wszystkich? To jest raczej proste – nie mają kasy, a to by były potężne kwoty.

  9. na mnie też dieta bardzo dobrze działa 🙂 pozbyłam się wszystkich zmian (bez smarowania) w ciągu trzech miesięcy diety, ale całe życie nie da się jadać wafli ryżowych i jogurtu naturalnego 😉 i wraz z normalnym jedzeniem powróciła łuszczyca, niestety.
    a co do cerkogelu to tak to już jest w naszej chorobie, że na jednego coś działa a na innego nie. większość chwali sobie np. szampony polytar a ja po nim dostaję totalnego „świerzba” 😉 mogę się zadrapać na śmierć.

  10. Witam wszystkich , mam skończone 52 lata i na łuszczycę choruję od 4 r. życia
    Stosowałem masę najróżniejszych leków , w tym 2-rocznych kuracji ziołowych, pracowałem w ” służbie zdrowia ” , więc miałem łatwiejszy dostęp do leków i nowinek , lecz mimo to , nigdy nie miałem chociaż 2 tygodni przerwy od tej paskudnej choroby . Pamiętam jako nastolatek , całe wakacje leżałem na Dermatologii i ta maść Lagoza ( czytaj ) na głowę i dziegciowe na inne części ciała . Do pleców przyklejała się brudna , tłusta pidżama ( prana raz na wek ) , potem stosowałem lampy PUVA +tab.żelowa -oxolaren , po 3 miesiącach naświetlań , tylko 10 dni przerwy .Nigdy nie paliłem ani nie spożywam alkoholu , nawet piwa , stosowałem diety , wszystko na nic .Od około 17 lat stosuje Dermovate -krem i na głowie ginie mi po 3 dniach w opatrunku okluzyjnym .Sensu largo ten steryd bardzo ścieńczył mi skórę na całym ciele , mimo to trenuję przeróżne sporty . Bardzo się ciesze , że żaden z moich 3 braci i niepełnosprawny synek nie choruje na łuszczycę , a ma porażenie mózgowe i 20 lat ………. więc nie wyobrażam sobie , by przechodził przez to , co ja , zwłaszcza że nie chodzi , jest pampersowany i jako , że mam rentę na kręgosłup , to się nim opiekuję cały czas .

    Bardzo bym sobie życzył , żeby minister zdrowia poświecił więcej pieniędzy i czasu na stricte takich chorych , jak My wszyscy .

    Może ktoś z Was napisze coś o dermovate ( o złych skutkach ) , pozdrawiam wszystkich i życzę , aby medycyna tak się rozwinęła , aby ta choroba przestała istnieć .

    P.S. Kiedyś psycholog powiedział mi , żebym nauczył się żyć z tą chorobą , lecz ja nigdy jej nie zaakceptuję ———– Jurek .

  11. Witam, z luszczcą zmagam się do 7 roku życia (49 lat) i już mam jej dość!!!

  12. wypróbuj krem melkfet , doostepny tylko w Niemczech

  13. Witajcie.u mnie pojawila sie gdy miałam 15lat .Bylo lezenie w szpitalu masakra spokoj w miare miałam przez 20 lat .I znow mnie dopadla .Obecnie mam kupic cerkogel30 .i NAILNER masc .bo atskuje mi paznokcie pozdrawiam

Zostaw komentarz


Subscribe without commenting