Newsletter

Zapisz się na Darmowy Newsletter i zdobądź Poradnik Łuszczycowy.

Okładka Poradnika Łuszczycowego




Szukanie leków na łuszczycę – dywersyfikacja

Skóra - zdjęcie

Skóra może się uodparniać na różne leki.

Leczenie łuszczycy jest bardzo trudne i czasochłonne. Chorzy często nie mogą znaleźć swojego „złotego środka”, bo różne specyfiki działają inaczej na każdego. Nawet gdy znajdziesz drogi Czytelniku środek, który skutecznie rozprawia się z Twoja łuszczycą, to nie powinieneś rezygnować z dalszych poszukiwań.

W tym wpisie chcę Ci wyjaśnić dlaczego nawet jeśli masz coś co na Ciebie działa, warto szukać dalej. Chodzi mi głównie o leki stosowane na skórę – zewnętrzne. Bo leki ogólnoustrojowe to już inna bajka – tu konieczna jest kontrola lekarska. A wszelkie maści, kremy, płyny, balsamy i inne środki stosowane zewnętrznie często można stosować samodzielnie.

O co mi dokładnie chodzi? Otóż stosując różnego rodzaju preparaty zewnętrzne skóra może się przyzwyczajać do danego preparatu. W związku z czym środek stosowany długo może mieć mniejsze działanie lecznicze na łuszczycę. Zwiększa się tolerancja organizmu na lek. Tu dobitnym przykładem są preparaty sterydowe. Stosując środki sterydowe długotrwale trzeba co jakiś czas sięgać do coraz to silniejszych, aby uzyskać taki sam efekt. Chociażby z tego względu stosowanie takiego typu leków jest niewskazane w długim okresie. Na sterydach widać to doskonale, ale inne preparaty także mogą coraz słabiej działać na zmiany chorobowe. Z tego względu trzeba zawsze szukać jakichś alternatyw, nawet jeśli mamy coś co działa.

Drugą sprawą są skutki uboczne. Każdy lek je ma – te bez recepty również. Trzeba również na to zwrócić uwagę, gdyż każda maść, krem przenika nieco do organizmu – jej substancje czynne. Jeśli stosujemy jakiś lek długotrwale to substancje aktywne kumulują się w organizmie i zatruwają go zwiększając możliwość wystąpienia skutków ubocznych. To jest drugi silny argument. Chyba nikt nie chciałby się dowiedzieć, że coś mu dolega dodatkowo przez to, że używał przez parę lat jakiś specyfik. Właściwie to się może tyczyć także różnych leków doustnych, suplementów diety dostępnych bez recepty – warto zawsze poczytać ulotkę i zastanowić się jakie mogą być skutki uboczne przy długotrwałym stosowaniu.

Oczywiście powyższe może mieć znacznie mniejsze znaczenie, gdy raz się zaleczymy i mamy kilka miesięcy czy lat remisję, w czasie której nie stosujemy żadnych preparatów. Wówczas można powiedzieć, że organizm i skóra „odpoczywa” od wszelkiej ingerencji. Choć w przypadku, gdy po paru latach kogoś wysypie i osoba ta zastosuje przykładowo tą samą maść co poprzednim razem (gdy pomogła), a teraz nie działa, to także może być sygnał, że nasza łuszczyca już nie reaguje na ten preparat i trzeba coś innego poszukać. Chociażby przezornie powinno się mieć coś co w razie czego będzie można przetestować.

Sam także szukam innych maści, metod, mimo iż Cocois na mnie działa pozytywnie. Stosowałem go już z 2,5 roku z większymi lub mniejszymi przerwami. A chcę zauważyć, że maść ta ma w składzie kwas salicylowy, który działa toksycznie na nerki. A muszę przyznać, że sporo używałem tego leku. Dlatego szukam także alternatyw. Z tego też względu mam na oku Biocartalen (dawniej Kartalin) – myślę, że może na mnie też podziałać dobrze.

Jeszcze jedna kwestia. Jeśli mamy coś co działa dobrze, to nie znaczy, że nie ma czegoś co może działać lepiej. Dlatego też warto szukać innych specyfików. Również warto testować różne środki nawilżające i natłuszczające. Anuż okaże się, że znaleźliśmy jeszcze lepszy nawilżacz.


22 komentarze
  1. Tak,cocois raczj wycofali,bo nie można dostać, o dermarest medicated scalp treatment nic nie wiem,tyle że jest na łuszczycę,ale trzeba go sprowadzać z USA,cena w miarę jak dajvonex-świetny już niedostępny na rynku.Poszukiwania czegoś nowego są koniecznością,tyle że odbywasię to wielokrotnie po omacku i trzeba sporo zainwestować.Pozdrawiam

  2. Nie wiadomo do końca czy Cocois jest wycofany. Oby nie. Z tego co się orientuję to niektórzy nadal używają tego leku. Zerknąłem w Google i w 2006 roku także przez parę miesięcy Cocois nie był dostępny, po czym znów można było go nabyć.

    Co do szukania nowych specyfików to zwykle tak jest, że szukamy po omacku. W końcu testujemy ich skuteczność na własnej skórze.

  3. szkoda.Dopiero co sie do niego przekonalam.Pozostaje miec nadzieje ze to kolejna przerwa.Dziekuje za szybka odpowiedz

  4. Może,ja kładę nacisk głównie na skórę głowy i tu sorel później daivonex był genialny,tak obecnie wpadłam w panikę, gdyż daivonexsu nigdzie nie ma tu w Łodzi,to mnie martwi,tłuste maści na głowę,dzięki temu płynowi (daivonex) poszły u mnie w odstawkę i zapomnienie,a poprawa-genialna jeszcze póki mam lek to trwa,dlatego piszę bo się coś łamie na rynku,akurat dokładnie nie ma tego co używam np.cocois. A czy robie z siebie królika-często,ale nic nadzwyczajnego nie mam na oku i nie interesują mnie sterydy.Porażaj,aca niekompetencja lekarzy,ja od lat przychodzę jak do kawiarni zamawiam,czasem podaję skład i dziękuję ..za recepty-niefajnie ale tak mam ,pozdrawiam.Agnieszka

  5. Cocois nie jest z tego co mi wiadomo wycofany bo jeszcze jakis czas temu go uzywałam i mam zamiar do niego powrócic, ta masc najlepiej mi pomaga i jeszcze pozniej po kuracji cocisem zmywalam głowe szamponem , ale wlasnie nie pamietam jego nazwy

  6. Cocois (maść), po wielu poszukiwaniach, udało mi się nabyć. W Łodzi jest dostępny w aptece przy ul.Tatrzańska/Przybyszewskiego.
    Pozdrawiam

  7. Przebywam w Stanach. Cocois znalazlem, ale na angielskich stronach internetowych. Podaje jedna z takich stron, z ktorej mozna skorzystac przy zakupie szamponu:
    http://www.mastersdirect.com/product/0311118

  8. Mam pytanie do Agnieszki, mianowicie chodzi o to gdzie kupilas lek Sorel, bo pytalem sie w kilku aptekach w Łodzi i nigdzie tego nie maja.

  9. Sorel chyba nie jest dostępny już (nie jestem pewien). Zamiast niego jest Sorel Plus. Powinien być dostępny. To jest właściwie to samo.

  10. Od ponad dwudziestu lat nie mam już łuszczycy za sprawą specyfiku ziołowego.Mialem już tak zaawansowaną,że gdy robiło się chłodniej na moim ciele pojawiały się plamy,potem łuski a na koniec rany.Zostałem z tej choroby całkowicie wyleczony.Nie będę pisał jak dostałem na to receptę tylko jak sporządzić ten specyfik.Potrzebny jest łopian,skrzyp polny,arinika mogą być krople.chrzan suchy tarty i spirytus.wszystkie te składniki należy zalać czystym spirytusem w słoiku do pełna.odstawić na kilka dni.Co dzień potrząsać dwa razy dziennie.Smarować wacikiem miejsca wysypu.kurację należy powtarzać.Ja robiłem to dwa razy.Wszystkie składniki do nabycia w aptece,prócz spirztusu i chrzanu.Zyczę powrotu do Zdrowia.krzysztof

  11. cześć właśnie przeczytałam twoją recepturę byłabym skłonna spróbować tego specyfiku ale zapomniałeś o gramaturze czyli ile czego

  12. Wszystkie składniki w równych ilościach poczym zalać do pełna słoik czystym spirytusem,odstawić na kilka dni codiennie potrząsać.Przed smarowaniem też potrzasać.Pozdrawiam!

  13. Jesli jeszcze ktos stosowal powyższa recepture niech cosik napisze jak dziala i czy faktycznie warto…
    pozdrawiam

  14. Witam!Mi bardzo pomogla masc,którą sprowadzaja z Australii a ktorą kupiłam na allegro za 390zl.Leczyłam się dwa miesiące i nie mam nic!!!!!Maść bardzo wydajna,duże pudło 250 gram,dość ładny zapach,troszkę jakby cytrynki.Wydałam sporo pieniędzy,ale ponad rok cieszę się czyta skóra.Pozdrawiam

  15. Ja też kupiłam ta maść na allegro dla mojej córki.Okazała sie bardzo skuteczna,choć trzeba było poczekać na efekty.Tak jak zapewniał mnie ten pan,ktory sprowadza ja prosto z Australii,leczenie trwalo równe dwa miesiące.Mozna smarowac nia nawet dzieci,jest bezpieczna ,niebrudząca,moja córka smarowała sie nią przed pojsciem do szkoły.Nic ja nie piekło i nie swędziało.Teraz jest szczęsliwa,bo w koncu moze załozyc krotki rekawek,nie wstydzi sie rozbierac na wf-ie.Nie wiem jak długo utzryma sie ten stan skóry,mam nadzieje ,że na zawsze.Często wchodzę i czytam na forum jakie sa nowosci w leczeniu,niestety nic do tej pory nie zadziałalo jak ta masc.Polecam ja wszystkim.Pozrdawiam wszystkie biedronki.14

    1. witam chcialbym zapytac sie o nazwe tej masci o ktorej wspomnialas . Pozdrawiam Konrad

  16. Anno, Megi… napiszcie po prostu co to za maść. A nie owijacie w bawełnę.

  17. Moje zmiany sa niewielkie. Na razie dobrze działają na mnie kosmetyki z minerałami z Morza Martwego (najróżniejszych firm) i wyeliminowanie z diety kawy. Minerałami z Morza Martwego zainteresowałam sie po kapieli w Morzu Martwym. Zmiany piekły niemiłosiernie, ale po kilku dniach wszystkie zmiany skórne (skóra głowy, uszy, łokcie) zniknęły na kilka miesięcy

    1. Masz racje Olu! Coś w tej kawie jest! Ja również doszłam do wniosku, że po kawie mam wiekszy wysyp łuski. Już nawet przyzwyczaiłam się do Capucino.

  18. Przy okazji wizyty u kręgarza który praktykował w Chinach dowiedziałem się o specyfiku- Primrose oil – wyciąg z miłorzębu. Zalecił smarować chore miejsca 2 razy dziennie. Dodatkowo brałem jeszcze tabletki z tej rośliny. U mnie przez 2 tygodnie była poprawa ale później organizm jakby się uodpornił. Może u kogoś będzie poprawa na dłużej. Za dwa tygodnie biorę się za zrobienie nalewki ziołowej według przepisu Krzysztofa. Dam znać o efektach.

  19. Dawno nie śledziłam wiadomości na stronie, ale to dlatego, że inne choroby przyćmiły nieco dolegliwość łuszczycy. Mam jednak dalej z nia problem chociaż, jakby mniej agresywny niż jeszcze pół roku temu. Stosuję uparcie cocois, bo chyba nie ma lepszego środka. Głowę myję 2 razy w tygodniu szamponem z czarnej rzepy, oczywiście wcześniej smaruję cocoisem. Po umyciu nawilżam skórę głowy Emolium. Mam spokój dwa dni – nie wychodzi nic. Po 2-3 dniach gdy pojawia sie twarda srebrzysta skorupa (małe miejsca) za uszami smaruję kremem Mediderm, który znalazłam w sklepie zielarskim. Krem nie natłuszcza włosów a skorupa ładnie złuszcza się nie powodując swędzenia skóry. Po 2-3 dniach znów smaruję cocoisem i zmywam. Krem, który proponuję jest dobry, bo nie natłuszcza włosów. Zawsze mam na uwadze to, że zbyt częste mycie włosów powoduje ich osłabianie. Moje włosy nie przetłuszczają się, więc taka kuracja ma sens. Przypuszczan, że przy przetłuszczających sie włosach nie daje to efektu.

  20. Podobnie jak inni uparcie walczę z łuszczycą skóry głowy od kilku lat i niestety, nie znalazłam jeszcze radykalnego środka. Ostatnio zastanawiałam sie obserując swój organizm, że to paskudztwo nasila sie bardziej, gdy wraca choroba IBS. Na nią też przypadło mi „cierpieć”. To jest nastepna upierdliwa choroba – nie do wyleczenia! Zgadzałaby się teza, że częsta przyczyną łuszczycy są: stresy, depresje, nerowe zycie. Pisze tu o tych, którzy nie dziedzicza łuszczycy. Jestem w rozpaczy, bo podobnie jak przy łuszczycy nie ma żadnych skutecznych leków! Lekarze nie znają leku na IBS! Tłumaczą, że są to trwałe zmiany w mózgu i od nich zależy sterowanie ruchami robaczkowymi jelit. Stosuje jedynie scisłą dietę. Organizm nie mogąc wyrzucić toksyn inaczej niż przez, skórę wysiewa różne wykwity. U mnie to nie tylko łuszczyca ale jakieś plamy. Nie mam sił! Nie wiem, co robić, ani jak żyć z tymi dolegliwościami. Może ktoś z internautów ma podobne problemy lub zna skuteczny srodek na IBS, prosze napiszcie. Mnie sie wydaje, ze wpadłam w zaklety krąg z którego nie ma wyjścia. Pozdrawiam

Zostaw komentarz


Subscribe without commenting